Wróć na stronę głównš  
Powrót do strony głownej Ostatnie wydarzenia Trochę o Krajna Motors Team Kilka zdjęć Co o nas piszš.. Kilka zdjęć Nasi znajomi Nasi znajomi Księga Gości







01.06.2014

V urodziny już za nami

Po ciężkich trudach adaptacyjnych zrujnowanego hangaru kajaków na Stanicę Turystyczną Stowarzyszenia Miłośników Motocykli Krajna Motors Team nadszedł czas na nasze urodzinowe przyjęcie. Bez przysłowiowego tortu ale za to przy dobrych wibracjach naszych silników postanowiliśmy wykonać to uczciwie. Pierwsze działania podjęliśmy już pól roku temu, a było to uzgodnienie terminów koncertów Wielkiej Łodzi i Podróbki. Niełatwo jest wbić się w kalendarz porządnej kapeli. Później pozostała logistyka i adaptacyjne wykończenia budynku Stanicy, które odbywały się w ramach działania „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju dla małych projektów Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 – 2013 jako operacja „Adaptacja dawnego hangaru kajakowego na Stanicę Turystyczną Stowarzyszenia Miłośników Motocykli Krajna Motors Team”

Sobotnie przedpołudnie to ostatnie czynności – oznakowanie parkingu dla motocykli, ustawienie stanowisk z wyżywieniem, montaż nagłośnienia muzycznego i pozostałe prace kosmetyczne. I pozostaje tylko czekać. Pogoda jak marzenie, słoneczna i dokładnie taka, jakiej się spodziewaliśmy. Już o godz. 11 przybywa pierwszy gość z Kalisza, Virago 1100. Pół godz. przed mszą na placu spotkania stoi już kilkadziesiąt maszyn. Prezes zaprasza do objazdu kościoła pw. Św. Trójcy. Kapelan Bartas opóźnia mszę bo na przykościelny plac wciąż przybywają jeźdźcy na stalowych rumakach. I kogóż tam nie ma ?! Nasi niezrzeszeni przyjaciele ze Złotowa, Motokrajna Sępólno, Jawers Team z Trzcianki, Trajkersi, Old Wings Wyrzysk – Osiek, jest bardzo silna reprezentacja Nadnoteckich Sokołów. Z życzeniami urodzinowymi przyjeżdżaja Burning Few z Krajenki oraz Pałuckie Towarzystwo Motocyklowe „Czaple”. Jest ekipa z pilskiej Husarii, liczna ekipa z Szamocina, jest Marcyś z Ride to Live, który zajrzał mimo organizowania Sportakiady w Brzeźnicy. Są koledzy ze Skórki, ekipa Exprolersów z Krajenki i wielu ,wielu niezrzeszonych. I są pierwsze próby liczenia uczestników spotkania – przed mszą na przykościelnym placu naliczono 298 maszyn.

Mszę odprawia kapelan KMT Bartas w asyście Irka i Mrówy. Kazanie głosi proboszcz Glesmer, który wspomina święcenie Stanicy przed tygodniem przez biskupa Tyrawę i nawiązując do roli motocyklistów w społeczności lokalnej przekazuje dla Teamu, na ręce Prezesa Krzyż Karawakę. Składka, tradycyjnie na Oliwię, uzbierano 700 zeta. Po mszy święcenie motocykli i krótka parada, naprawdę krótka, bo ilość motocykli zwiększyła się znacznie i musimy zapewnić należyte bezpieczeństwo w czasie przejazdu. W asyście radiowozu Policji, ambulansu medycznego i wozu bojowego OSP Prezes z Bartasem otwierają paradę. Na chodnikach miasteczka, przed kościołem, wszędzie pełno ludzi robiących zdjęcia, oglądających motocykle. Parada wiedzie ulicami miasta, obok Sanktuarium Maryjnego w Górce Klasztornej by wrócić na miejsce spotkania, na ul. Wodną nad rzeką, gdzie już gra muzyka. Olbrzymi plac zapełnia się motocyklami, a ich ilość przerosła najśmielsze oczekiwania. W międzyczasie instaluje się „Wielka Łódź” z Krzysztofem Rybarczykiem – ekstra klasa polskiego bluesa. Punktualnie o 16 Prezes wita wszystkich przybyłych motocyklistów życząc samych pozytywnych wrażeń i przyjemnie spędzonych chwil. Zjawia się Zibi, z życzeniami i prezentem urodzinowym. Gra muzyka bluesowa a motocykliści delektują się pyszną grochówką i kiełbaską z grilla. Rekordy powodzenia bije drożdżówka mamy Mrówy.

Cały czas trwają wpisy do księgi pamiątkowej i zwiedzanie budynku Stanicy. A czas mija nieubłaganie szybko. Oto pojawiają się kolejni jeźdźcy na motocyklach –przybywa „Podróbka”. Mrówa z Kubą, urywając się z przyjęcia weselnego, witają ich bardzo serdecznie. Znana, głównie ze zlotów motocyklowych kapela, to prawdziwi rzemieślnicy, dobrzy w swoim fachu. Tak jak blues „Wielkiej Łodzi’ porwał ludzi do tańca to pierwsze riffy gitarowe „Podróbki” powodują przybycie kolejnych motocyklistów. Ktoś kolejny raz podejmuje się próby liczenia i kapituluje przy liczbie 545. A więc jednak. Hasło „700 motocykli na 700 – lecie Łobżenicy dzięki pogodzie, urokliwemu miejscu nad rzeką, grającym kapelom i przybyłym motocyklistom zostało zrealizowane. Ostre , rockowe kawałki „Podróbki” a także inne, znane jak choćby „REZERWA” ruszyły całą publikę do tańca. Grubo przekroczyli limit czasowy grania a burza oklasków namówiła ich na kolejny bis.

Nasze V urodziny, którym patronowała redakcja „Motocykla” oraz „Chopper Magazine” należy zaliczyć do udanych Składamy serdeczne podziękowania wszystkim przybyłym motocyklistkom i motocyklistom. Dziękujemy Dyrekcji Szpitala Powiatowego Sp. z o.o w Wyrzysku i załodze ambulansu medycznego za bezpieczeństwo medyczne, Kierownikowi i policjantom Posterunku Policji w Łobżenicy za prewencję w czasie parady i trwania spotkania, druhom OSP z Łobżenicy za pomoc w bezpiecznym przebiegu parady i spotkania. Dziękujemy Urzędowi Miejskiemu Gminy Łobżenica na czele z Burmistrzem i Skarbnikiem, jak również Prezesowi B.S. w Łobżenicy za udzieloną pomoc. Dziękujemy Dyrekcji GCK i jego pracownikowi Krzysiowi za pomoc. Dziękujemy wszystkim – i motocyklistom i mieszkańcom za sprawny i bezpieczny przebieg spotkania urodzinowego.

Do zobaczenia za rok!

Piotr Orzeł












01.06.2014

Poświęcenie i podziękowania

Dzisiaj, w niedzielę, 1 czerwca 2014 r symbolicznie oddano do użytku Stanicę Turystyczną Stowarzyszenia Miłośników Motocykli „Krajna Motors Team”, powstałą w efekcie adaptacji budynku dawnego hangaru dla kajaków. Adaptacja to operacja współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach działania „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju dla małych projektów” – Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 – 2013. W zorganizowanym z tej okazji spotkaniu uczestniczyli m.in. Starosta Pilski Mirosław Mantaj, Burmistrz Łobżenicy Eugeniusz Cerlak, ordynariusz diecezji bydgoskiej Jan Tyrawa i zaproszeni dyrektorzy placówek oświatowych i samorządowych naszej gminy. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali Starosta Pilski, Burmistrz Łobżenicy i Prezes Stowarzyszenia Piotr Orzeł. Biskup, który dokonał poświęcenia stanicy oraz zaparkowanych przed nią motocykli, nawiązując do adaptacji przez łobżenickich motocyklistów zrujnowanego obiektu przypomniał w formie anegdoty swój pobyt w podwrocławskiej parafii Kotowice, dotkniętej powodzią w 1997 roku. - Opowiadano mi o tym, jak to po wojnie nie było we wsi kościoła, więc przerobiono na ten cel wiejską tancbudę. Powiedziałem im wtedy: „We wsi, żeby dobrze się żyło, musi i kościół i tancbuda”. Wy w Łobżenicy macie dwa kościoły, więc ta stanica jest jak najbardziej potrzebna….. Następnie goście zwiedzili obiekt. Po zwiedzaniu obiektu Prezes Krajna Motors podziękował przyjaciołom i sponsorom wręczając pamiątkowe statuetki motocykli, które otrzymali m. in. Marszałek Tomasz Bugajski, Starosta Pilski Mirosław Mantaj, Burmistrz Łobżenicy Eugeniusz Cerlak, Przewodniczacy Rady Miejskiej Eugeniusz Starszak, księgowa Stowarzyszenia Anna Pisula- Schuelke, sponsorzy w osobach Bernarda Króla, Wojciecha Siudy, Jana Gralaka, Piotra Zielińskiego, Marka Balcera, Tadeusza Grzegorka. Ks. Biskup Jan Tyrawa otrzymał pamiątkowy kask na motocykl. Jego odjazd poprzedzili motocykliści Krajna Motors odprowadzając duszpasterza do granic Dekanatu. Następnie goście dokonali wpisów w pamiątkowej kronice i usiedli do przygotowanego poczęstunku. Spotkanie zakończyła wspólna fotografia Krajna Motors Team. Oficjalne otwarcie dla motocyklistów odbędzie się 7 czerwca, w sobotę, pod hasłem „700 motocykli na 700 – lecie Łobżenicy”. Organizatorzy spodziewają się bardzo dużej ilości braci motocyklowej, która, przy grillu i tradycyjnej grochówce wysłucha m.in. koncertu bluesowgo Wielkiej Łodzi oraz rockowych kawałków Podróbki. Krajna Motors Team zaprasza już dziś.


















15.05.2014

Nasze V urodziny połączone z otwarciem Stanicy Turystycznej KMT i obchodami 700 lecia Łobżenicy coraz bliżej, przedstawiamy więc zespoły które zagrają na naszej scenie 07 czerwca:


Dla miłosników bluesa zagra, o czym już pisaliśmy, formacja WIELKA ŁÓDŹ z Poznania z Dr. Bluesem K. Rybarczykiem.





Kawał porządnego rockowego brzmienia, wykonanego przez motocyklistów dla motocyklistów, zaserwuje nam gorzowska PODRÓBKA.








10.05.2014













26.04.2014

Rozpoczęcie Nadnoteckich Sokołów i Olszchopper z Okonka

Pomimo nawału prac na stanicy, nie moglismy nie przyjechać na otwarcie sezonu do naszych zaprzyjaźnionych klubów. Jak to ostatnio bywa, okazało się że Olszchopper z Okonka i Nadnoteckie Sokoły wybrali ten sam termin na imprezę. Dlatego postanowiliśmy podzielić nasze siły żeby "wilk był syty i owca cała". I tak Prezes z Leszkiem pomknęli do Okonka, Mrówa i Kuba do Nakła a Franek dzielnie pozostał na budowie. Pomimo złych prognoz pogoda dopisała, tak więc obie imprezy udały się znakomicie. Miło było oderwaćsię od obowiązków i zrobić trochę zasłużonych kilometrów. Pod koniec dnia spotkaliśmy się wszyscy u Nadnoteckich Sokołów gdzie znaleźliśmy przytulne lokum dla naszych motocykli i kontynuowaliśmy integrację.
Fotorelacja z tych spotkań pojawi się kiedy odnajdą się zdjęcia.












Rok 2014 to piąty, jubileuszowy rok istnienia i działalności Krajna Motors Team, na polu propagowania motocyklizmu.
W ubiegłym roku podjęliśmy się wręcz heroicznego zadania, adaptacji istniejącej rudery nad rzeką w prawdziwą stanicę dla turystów, nie tylko zmotoryzowanych, ale to właśnie z myślą o nich, naszych znajomych i przyjaciołach, walczymy z biurokracją i przeciwnościami technicznymi. Pierwsze efekty już są, budynek jest całkowicie zamknięty i trwają intensywne prace wewnątrz.

W związku z naszym jubileuszem chcemy oddać do użytku Stanicę Turystyczną Krajna Motors Team właśnie 7 czerwca tego roku, a ponieważ wiemy, że na pewno tworzycie własne plany wyjazdów, dlatego już dziś Was zapraszamy i prosimy - wpiszcie datę 07 czerwca 2014 w Wasze kalendarze i przybywajcie do nas.

Naszym otwarciem wpisujemy się w obchody 700 - Lecia nadania praw miejskich Łobżenicy i w związku z tym fajnie by było jak by nas przyjechało minimum 700 sprzęta. Dokładną rozpiskę atrakcji podamy z miesięcznym wyprzedzeniem. Na dzień dzisiejszy wiemy że zagrają nam przynajmniej trzy zespoły, wśród nich wystąpi WIELKA ŁÓDŹ z Dr. Bluesem K. Rybarczykiem, pozostałe dwa to niespodzianka ale nie bedziecie żałować. Dlatego mamy do Was gorącą prośbę, mówcie o tym wszędzie i wszystkim i pomóżcie nam zrealizować otwarcie Stanicy pod hasłem: "700 motocykli na 700 - Lecie Łobżenicy".











24.03.2014

Zapowiedz naszego otwarcia ukazała się już w najnowszym numerze "Chopper Magazin":

















06.01.2014

Prowadzimy Króla

No i dość niespodziewanie zaliczyliśmy pierwszy motocyklowy wyjazd w 2014 roku.

Jako, że zima dotychczas obchodziła się z nami delikatnie a na dworze dominowały temperatury dodatnie, nasze myśli coraz częściej kierowały się ku stojącym w garażach motocyklom. Dlatego też nie opieraliśmy się prośbie, by poprowadzić biało czerwony orszak z okazji Święta Trzech Króli. W końcu była okazja wyprowadzić nasze maszyny z garażu. Jak na zimę, dzień był stosunkowo ciepły, więc zanim spotkaliśmy się na miejscu zbiórki, nie oparliśmy się pokusie zrobienia paru kilometrów. W końcu pająki z tłumików należało przegonić ;) Nie spotkało się to jednak ze zrozumieniem przeciętnych obywateli, co zaowocowało pukaniem się przez nich w głowę i tym podobnymi gestami. Po krótkim postoju na rynku, pojechaliśmy na spotkanie z naszym Królem. Wystartowaliśmy z parkingu przed bankiem, prowadząc grupę do parku gdzie była stajenka czyli punkt zbiórki. Silniki i sprzęgła naszych motocykli trochę protestowały na tempo w jakim się poruszalismy, ale uznaliśmy to za dobry trening przed często spotykanymi na zlotach konkurencjami na najwolniejszy przejazd. :) Po rozgrzaniu się barszczykiem od organizatorów, pojechaliśmy jeszcze na małą przejażdżkę, niestety krótki styczniowy dzień nie pozwolił na nic dłuższego.












2013

Sezon 2013 minął nam pod znakiem prac adaptacyjnych w stanicy turystycznej. (Jest to duże przedsięwzięcie, więc przygotowujemy mu osobny dział na naszej stronie.) Niemal wszystkie wolne chwile, które przeznaczylibyśmy na wyjazdy motocyklami, spędzaliśmy na budowie.
Jednak nie samą robotą człowiek żyje, więc kiedy zebralśmy zdjęcia z całego sezonu, okazało się troszkę jednak pojeździliśmy. Może nie były to wielkie wyprawy, ale kilka fotek się zebrało. A przy takim nawale pracy dobre i to.
Poniżej zamieszczamy linki do galerii zdjęć z naszych wyjazdów i imprez.


















Na ten temat w sieci:



www.faktypilskie.pl



www.e-krajna.pl



pila.naszemiasto.pl



www.husaria.pila.pl







27.04.2013

Rozpoczęcie sezonu Old Wings .

Sobota 27 kwietnia 2013 roku powitała nas pochmurnie i niemal deszczowo. Nastroje jednak były bojowe, więc o 13 na Bliskiej stawili się Prezes, Franio, Mateusz… no i Leszek na nowym sprzęcie Yamaha Drag Star 1100 we wersji amerykańskiej, na bogato. ;) Ruszyliśmy przy małej mżawce do Wyrzyska, gdzie Stare Skrzydła rozpoczynały sezon . Tam zaskoczenie – plac pusty, jesteśmy niemal pierwsi , zjawiliśmy się zaraz po panu Bednarku . Chwilkę później dołączył do nas Bartas a plac zaczął się zapełniać. Pojawili się gospodarze czyli – Old Wings, Płonące Wały, bez Pilota, za to pod wodzą Mario, chłopaki z Gołańczy i wolni strzelcy, w sumie ok. 80 motorków. Zaciekawienie budził Krzyś Madaliński, dosiadający nowego, czerwono krwistego Junaka ze stajni Almotu. Niestety, na placu zaczął coraz mocniej padać deszczyk. Jednak po krótkim oczekiwaniu pada komenda – ruszamy. Kolumnę motocykli prowadził Rafał, apelujący o ostrożną i bezpieczną jazdę w tych złych, deszczowych warunkach. Dokąd jedziemy?? Tajemnica. Z Wyrzyska kierujemy się na krajową 10, tam wbijamy się na obwodnicę i kierunek Piła. W Pobórce zjeżdżamy na Wysoką, dalej na Stare i zatrzymujemy się w Głubczynie. Tutaj, w małym kościółku pod wezwaniem Jana Chrzciciela uczestniczymy w mszy świętej, po mszy święcenie pojazdów i powrót. W drodze powrotnej, we Wysokiej, krótki postój dla Frania, na papieroska, he he he. Tutaj dołącza do nas „Diagnosta” z Gołańczy na swojej wypasionej, żółtej trajce. W Pobórce przecinamy krajową 10 i kierujemy się na Białośliwie, aby tam skręcić w lewo i jechać malowniczą drogą w dolinie Noteci kierując się na Osiek. Z Osieka dojeżdżamy do przystani wędkarskiej nad Notecią w okolicy Żuławki, gdzie gospodarze podejmują nas gorącą , pyszną grochóweczką, która nas solidnie rozgrzewa po zimnej przejażdżce. Podjadamy pyszną kiełbaską z ogniska, zapijamy wszystko kawką z pysznymi plackami. W czasie popijania kawki trwa intensywna dyskusja i wymiana doświadczeń między Krajna Motors a Old Wings, zapadają decyzje o chęci spotkania w szerszym gronie, celem wymiany doświadczeń klubowych. Droga powrotna przebiega spokojnie i bezdeszczowo. Sezon z Old Wings został otwarty.







20.04.2013

Okoneckie rozpoczęcie sezonu motocyklowego.

Słoneczny i bezwietrzny sobotni poranek sprawił, że podjęcie decyzji o wyjeździe do Okonka nie było trudne. Z Franiem i Bibim oraz Piekutem i Kasią, lekko spóźnieni docieramy na wrzosowiska, miejsce spotkania integracyjnego motocyklistów, gdzie zastaliśmy już Pawełka. Gospodarze, koronowski team Olszchopper wita nas gościnnie tym razem w lasach Nadleśnictwa Okonek. Fajnie położone miejsce, z dobrą infrastrukturą, solidne stoły, ławki, wszystko zadaszone, z murowanym kręgiem na ognisko . Wita nas osobiście Komandor i zaprasza na kiełbaski, z czego skwapliwie korzystamy. Po posiłku mały spacer na taras widokowy, w kształcie koła, solidnie ogrodzony, wyposażony w banery informacyjne, z których można poznać historię wrzosowisk a także gatunki flory i fauny. Pięknie położone, na terenie byłego poligonu wojskowego, rozpościerające się na ponad 2,5 tys. hektarów, oglądane z tarasu widokowego wrzosy robią duże wrażenie. Przed dalszą drogę pamiątkowa wspólna fotografia uczestników, aby spotkanie utkwiło w pamięci jak najdłużej. Po powrocie przejeżdżamy na stadion Miejski w Okonku, gdzie za chwilkę rozpocznie się mecz piłki nożnej a po nim dalsza część spotkania motocyklistów. Żegnając się z Komandorem uzyskujemy od niego zaproszenie na V Zlot Olszchopper, tym razem właśnie w Okonku, na stadionie. Uciekamy, bowiem chcemy odwiedzić jeszcze Pchli Targ u Płonących Wałów w Krajence. Słoneczna pogoda pozwoliła na udany wypad.







11.04.2013

Uroczyste otwarcie

Krajna Motors miała zaszczyt uczestniczyć w uroczystym otwarciu Sali Wychowania Komunikacyjnego, które miało miejsce 11 kwietnia 2013 r. w Szkole Podstawowej w Łobżenicy. Pani dyrektor Renata Grochowska powitała zaproszonych gości w osobach m.in. Starosty Pilskiego, Dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, dyrektorów szkól, radnych i naszego Prezesa. Uczniowie kl. III i IV przedstawili program artystyczny, którego głównym motywem było hasło – „W Łobżenicy czy też w Łodzi, wszędzie się bezpiecznie chodzi”. Następnie uczniowie oraz zaproszeni goście przeszli do Sali Wychowania komunikacyjnego, gdzie uroczystego przecięcia wstęgi dokonali Starosta Pilski, Burmistrz Łobżenicy oraz Dyrektor Renata Grochowska. W Sali pierwszy egzamin z przepisów kodeksu drogowego zdawali goście, których egzaminowali uczniowie. Wynik egzaminu był oczywiście pozytywny. Prezes, na ręce pani Dyrektor, złożył skromny upominek od Krajna Motors Team w postaci modelu cruisera Suzuki Intruder oraz, jakże by inaczej, podręczników do nauki jazdy na motocyklu,. Uroczystość zakończyło wspólne spotkanie przy kawie.

     

     








Przeczytane w Aktualnościach




galeria   galeria  

" Przejmują dawny hangar."

" Tam gdzie kilkadziesiąt lat temu garażowano łodzie, już niebawem mają szansę parkować motocykle.
Łobżenickie stowarzyszenie Krajna Motors Team przygotowuje się do ambitnego projektu. Chciałoby się powiedzieć, że nadbrzeże Łobżonki, leżące przy parku miejskim nie ma szczęścia. Brakuje środków na oczyszczenie i pogłębienie rozlewiska rzeki. Przydałyby się także elementy nowej infrastruktury. Ta zainstalowana: latarnie, barierki, chodnik, boiska do koszykówki ma już kilkadziesiąt lat i bardziej odstrasza niż przyciąga. Straszy też ogołocony z okien i drzwi budynek, w którym niegdyś przechowywano łodzie i kajaki. Ten stan rzeczy ma jednak szansę zmienić się w najbliższej przyszłości. Od pomysłu do realizacji

Mowa tu nie o wybudowaniu promenady, o której swego czasu także dyskutowano na komisjach i sesjach Rady, lecz zagospodarowaniu niszczejącego budynku dawnej infrastruktury nadbrzeżnej. Nazywany różnie budynek zwrócił uwagę łobżenickich motocyklistów, zrzeszających się wokół Stowarzyszenia Krajna Motors Team.
Złożyli do burmistrza wniosek o dzierżawę i na dniach staną się zarządcami dawnej przechowalni na trzy najbliższe lata. Projekt jest ambitny, zakłada bowiem stworzenie kilku pomieszczeń, które mają być dostępne także dla mieszkańców miasta. Główna, największa część, z kominkiem będzie mogła być wykorzystywana jako miejsce spotkań, ma się w niej znaleźć też ekspozycja zabytkowych motocykli i pamiątek stowarzyszenia. Ekspozycję będą mogły wykorzystywać miejscowe placówki oświatowe w ramach ścieżek edukacyjnych o technice, turystyce lub motoryzacji. W kolejnym pomieszczeniu będzie można przenocować. Ma to też poprawić bazę noclegową dla turystów-kajakarzy, spływających Łobżonką. Znajdzie się także miejsce na kuchnię i łazienkę. –

W budynku na dzień dzisiejszy nie ma wody i prądu. Są ściany, nakryte dziurawym dachem i posadzka. Cieszymy się że Pan Burmistrz jest nam bardzo przychylny. Prace remontowe zaczniemy od zamknięcia budynku. Wstawimy okna, które zabezpieczymy przed włamaniem . Zainstalujemy też porządne drzwi. Zamykamy nadbudówkę strychową, aby nikt nieproszony nie mógł tam się dostać – mówi Piotr Orzeł. Koszt materiałów i sprzętu, potrzebnych do odbudowy to prawie 50 tys. złotych, dlatego Stowarzyszanie KMT ubiega się o środki unijne. Wniosek to 17 stron dokumentów oraz szereg załączników złożonych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. W zależności od jego oceny wniosek może pokryć ten kosztorys w połowie lub nawet w całości. Prace budowlane prowadzić będą sami motocykliści. Przewidywany termin rozpoczęcia remontu nie jest znany. Warunkują go przede wszystkim fundusze.
Marzeniem łobżenickich motocyklistów jest, aby w sierpniu 2013 roku obiekt już funkcjonował. – Nie będziemy robić rozpoczęcia, ani zakończenia sezonu. Chcemy wszystkie siły i środki poświęcić na to zadanie, żeby móc zrobić wielkie otwarcie – podsumowuje P. Orzeł.

Dobra inicjatywa

Pomysł odnowienia budynku popiera burmistrz Cerlak. Zwraca uwagę, że najgorszym z możliwych wariantów byłaby rozbiórka przechowalni, bo wiązałoby się to dla gminy z kosztami. Inną kwestią jest prawo, które zabrania budowy w tak bliskiej odległości od lustra wody. – Budynki, które już tak stoją, stać mogą, ale nie wolno nam pobudować nic nowego. Jeśli więc zburzylibyśmy przechowalnię, także nie mogłoby w jej miejsce powstać nic w zamian – mówi burmistrz. Piotr Orzeł zaznacza także, że Krajna Motors Team stoi otworem i zachęca do przyłączenia się do tego stowarzyszenia. Wszystkich zainteresowanych odsyłamy do strony: www.krajnamotorsteam.pl gdzie można znaleźć więcej informacji na temat łobżenickich motocyklistów."

Sz. Chwaliszewski
www.zlotowskie.pl
fot. Sz. Chwaliszewski







KMT będzie miało swoją siedzibę.

Jak informowalismy zimą, podjeliśmy starania zmierzające do uzyskania własnej siedziby. Zabiegi te, dzięki wysiłkom prezesa, zostały zwieńczone sukcesem. Budynek dawnego magazynu kajaków, położony w bezpośrednim sąsiedztwie rzeki Łobżonki, w dolnej części parku miejskiego o powierzchni użytkowej ok. 120 m kw. – to prawie ruina. Lecz takie położenie budynku wręcz domaga się jego wykorzystania na cele bardzo szeroko pojętej turystyki.

Wielkim entuzjastą wykorzystania go w celach turystycznych jest burmistrz Łobżenicy Eugeniusz Cerlak, dzięki przychylności którego, Krajna Motors Team uzyskała zgodę na dzierżawę. Stosowna umowa została uroczyście podpisana 29 marca.


galeria   galeria   galeria

Finalnie, po przeprowadzonym remoncie adaptacyjnym, budynek będzie siedzibą Stowarzyszenia Miłośników Motocykli Krajna Motors Team w Łobżenicy. Najpilniejszą potrzebą jest w chwili obecnej zamknięcie budynku poprzez uzupełnienie stolarki okiennej i drzwiowej, montaż krat ochronnych oraz remont dachu poprzez wymianę i uzupełnienie połaci deskowej, pokrycie blachą wraz z ociepleniem z wełny mineralnej. Zamknięcie budynku pozwoli na prowadzenie robót wewnętrznych. Przewidujemy salę główną z kominkiem i umeblowaniem gwarantującym prowadzenie spotkań integracyjnych różnych grup turystycznych, zaplecze kuchenne jak również zaplecze noclegowe oraz łazienki.

Docelowo przewiduje się utworzenie w budynku kącika historycznego poświęconego motoryzacji – ekspozycje motocykli zabytkowych wraz z tematyczną prasą. Siedziba klubowa o nazwie roboczej Stanica Krajna Motors będzie wykorzystywana przez zorganizowane grupy turystyczne rowerowe, kajakowe, motocyklowe, na relaks i wypoczynek, po wcześniejszym uzgodnieniu stron zainteresowanych. Będzie mogła być elementem ścieżki edukacyjnej – Historia motoryzacji na przykładzie motocykli – dla gminnych placówek oświatowych. Może służyć również jako miejsce spotkań zorganizowanych grup społecznych, działających przy Gminnym Centrum Kultury.

Na dzień 18 kwietnia planujemy dostarczyć do LGD Krajna Nad Notecią wniosek o dofinansowanie remontu w ramach „Małych Projektów”. Jest wykonany kosztorys prac budowlanych dzięki uprzejmości Wojciecha Kowalskiego, współwłaściciela firmy SKORBUD, jako że remont i adaptacja generują znaczne koszty materiałowe i wykonawcze. Wykonanie wszystkich prac adaptacyjno-remontowych biorą na siebie członkowie Krajna Motors Team w ilości ponad 1400 roboczogodzin.







Sahara Vol. 2

Rekonstrukcja Sahary powolutku, bez pośpiechu, dobiega końca. Jeszcze mechaniczna kosmetyka, głównie hamulce. Wszak muszą działać bez zarzutu. Tapicer szyje siedzenie i oparcie do wózka bocznego z porządnej, czarnej skóry. Ruską, badziewną skaję pożegnaliśmy. Drobiazgi typu manetki będą na dniach. Jest też termin wizyty elektryka, który będzie miał ułatwione zadanie, ponieważ z niektórych elementów, np. kierunkowskazów – rezygnujemy. Cała wiązka elektryczna jest gotowa i czeka na wpięcie w ramę. Przeglądu wymaga też, okazyjnie otrzymany w prezencie od Bobbera, zbiornik paliwa. Ciągle poszukujemy repliki MG, ale nie sztuka kupić na allegro. To musi być samodzielne wykonanie. Robi się skrzynia amunicyjna do zawieszenia na wózku bocznym.

I pytanie końcowe – co dalej?? Czy sprzedać czy jeździć??
Oczywiście że jeździć. Za dużo serca, za dużo pracy, niech cieszy ludzkie oczy, wszak dziś takich pojazdów z rocznika 72 już nie ma zbyt dużo. Najprawdopodobniej będzie flagowym eksponatem w naszym małym kąciku historycznym przyszłej „Stanicy Krajna Motors”

Prezes









Yamaha Ladies Night 2013, Poznań

Babskie pogaduchy, dobra zabawa, darmowe drinki, wyborowe towarzystwo i nowa FJR 1300... tak w skrócie można opisać imprezę, na którą w lutym wybrałyśmy się z Marylką. Zdecydowanie warto było wybrać się do stolicy Wielkopolski! Organizatorzy zapewnili nam oprócz dobrej zabawy, również udział w lekcji bezpiecznej jazdy motocyklem i szkoleniu pierwszej pomocy. Zresztą sami zobaczcie – zapraszam do obejrzenia fotek organizatorów imprezy: "Motocykle Polska" oraz naszej galerii..

Mrówa









Całkiem niedawno informowaliśmy Was o naszych staraniach przekształcenia klubu motocyklowego KMT w Stowarzyszenie Miłośników Motocykli Krajna Motors Team. Dzięki wysiłkom i poświęceniu Prezesa udało nam się szybko ten plan zrealizować i uzyskać wpis do Rejestru Stowarzyszeń.
Nie mamy może takiego stażu, jak koledzy z PGM RIDE TO LIVE, którzy swoje stowarzyszenie zarejestrowali 3 dni wcześniej, ale jesteśmy pewni, że szybko nadrobimy zaległości...




01.02.2013

Mamy kalendarz KMT na 2013 rok!






2012

Ognicho

Dwa dni świąt to za mało, więc postanowilismy je sobie przedłużyć. Pomimo że odwilż trochę zepsuła nam zimową scenerię i rozmoczyła trawnik, to w świetnych nastrojach spotkalismy się na prezesowym podwórku żeby piec kiełbaski, smakować grzane winko i dobrze się bawić. Impeza udała się w 100% a smaku wcześniej wspomnianego grzańca doszukiwaliśmy się do bardzo późnych godzin. ;) Zresztą wszystko można zobaczyć na fotkach..







Opłatek

Jak zwykle w okresie przedświątecznym Bożego Narodzenia, jak kraj długi i szeroki Polacy łamią się opłatkiem. Członkom Krajna Motors udzieliła się świąteczna atmosfera i również zebraliśmy się na spotkaniu opłatkowym. Przybyli wszyscy, którzy chcieli się spotkać, pobyć ze sobą i porozmawiać o minionym roku, tak tragicznym dla naszego Teamu. Słowo Boże odczytał Bartek a następnie złożyliśmy sobie wszyscy życzenia świąteczne łamiąc się opłatkiem. Dziewczyny, jak zwykle przygotowały małe co nieco, Mrówa błysnęła znakomitymi pierożkami, Maryla zaserwowała tradycyjnego schaboszczaka, Danka podała pyszny bigos, Zosia świetne rybki po grecku a Basia pyszny placek. Jak zwykle, korzystaliśmy z gościnności Ks. Proboszcza Karola, któremu tą droga składamy podziękowania. Po jedzeniu jeszcze długo trwały nasze rozmowy. Podziwialiśmy też tegoroczny Kalendarz Parafialny, którego sierpniową stronę zdobi nasza fotka, wykonana na Lednickim Zakończeniu Sezonu Motocyklowego, gdzie pod bramą rybą pozujemy w towarzystwie ojca Jana Góry. Najbliższe nasze plany to wspólne ognisko, kiełbaski i grzane wino.


galeria   galeria   galeria






Sprawy Bieżące

To, że jest zima, widać gołym okiem. To że nie jeździmy to nie znaczy że nic się nie dzieje. Oprócz odrestaurowywania Sahary podjęliśmy intensywne czynności, zmierzające do uzyskania własnej siedziby. W przyszłym roku będziemy obchodzili 5 rocznice powstania klubu, więc byłoby dobrze mieć już własny kąt. Aby to osiągnąć, 9 grudnia odbyło się założycielskie zebranie walne na którym powołaliśmy do życia Stowarzyszenie Miłośników Motocykli Krajna Motors Team, aby nadać mu osobowość prawną. Uchwaliliśmy Statut Stowarzyszenia, wybraliśmy nowy – stary Zarząd oraz wybraliśmy Komisję Rewizyjną. Wszystkie dokumenty zostały złożone w Krajowym Rejestrze Sądowym w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Co do siedziby nie będziemy na razie zdradzać szczegółów, ujawnimy iż władze miasta są nam bardzo przychylne i zaoferowały daleko idącą pomoc. Oby nasze plany się zrealizowały. A teraz czekamy na dobre wieści ze Sadu Okregowego.


galeria   galeria   galeria






Idzie zima?? - Nieprawda.... Nadciąga SAHARA

Podejmujemy próbę odrestaurowania ciężkiego, radzieckiego boksera. Za nami już pierwsze czynności, takie jak: zdarcie okropnej czerwonej farby, położonej na surowy metal bez podkładu, gdzieś w dawnym ZSRR, poprawienie spawów, prostowanie i naciąg felg, szlifowanie całej ramy i pozostałych detali , jak również polakierowanie wszystkiego w kolorze piasku pustynnego. Pierwsze były koła, wycentrowane, polakierowane zostały obute w porządne, terenowe oponki. Teraz powolutku składamy całą resztę. Jak wychodzi?? Oceńcie sami, mamy nadzieje że na Borne zaprzęg będzie gotowy. O postępach będziemy na bieżąco informować.








10-12.08.2012

Wyprawa na Lednicę – ojciec Jan Góra kończy sezon motocyklowy 2012.

Wszystko ustaliliśmy z Bartkiem i z Irkiem – prognoza pogody sprawdzona w pięciu stacjach meteo, każda inna, ale decyzja jest jedna – JEDZIEMY.
(Po tak kiepskim sezonie każdy wyjazd na wagę złota)
Sobotni poranek przywitał nas słońcem i bezwietrzną aurą. Na zbiórce o 9.30 stawili się Franiu, Leszek, Bartas, Paka i Prezes. Mrówa, tym razem na 4 kołach, zabiera mamę Zosię, Bubiego i Darię. W Szamocinie gdy uzupełnialiśmy paliwko, dołączył do nas sympatyczny Pawełek z Brzostowa na Hondzie Fireblade, który poleciał dalej z nami.


Na Lednicę dojechaliśmy na styk, Bartas po szybkiej zmianie stroju wraz z o.Górą, koncelebrował mszę św. w świetlicy. W kazaniu ojciec dziękował wszystkim za przyjazd: ”Bałem się pogody, miało padać, miało Was być mało a tu świeci słońce i Wy przyjechaliście, za to Wam Dziękuję, Wszystkim.” Po mszy odbyła się obowiązkowa parada, z przejazdem pod Bramą Rybą. Wszystkich przejeżdżających Ridersów święcił kropidłem O. Góra. Po wszystkim oczywiście wspólna fotka, na fejsa, na NK i na co tam jeszcze, łącznie z rodzinnymi kronikami. Później klasycznie, rozmowy ze starymi znajomkami, poznawanie nowych ludzi, zapraszanie i bycie zapraszanym, czyli jak to między nami motocyklistami. Na szczęście wciąż świeciło słońce, więc nie musieliśmy się spieszyć. Wypiliśmy jeszcze po kawce, głodny Leszek wciągnął grochówkę i zebraliśmy się do powrotu.

Droga mijała spokojnie do chwili, gdy w okolicach Gniezna, popisujący się przed laską, szczeniak w mercedesie, próbował nas staranować. Dzięki szybkiej reakcji Prezesa i Franka nie doszło do wypadku, Leszek zdążył świrowi jeszcze pogrozić. Pomimo nadziei nie spotkaliśmy się z kolesiem na następnych światłach, a szkoda… chcieliśmy pogadać.. . . Za Gnieznem z kolei, dopadła nas zapowiadana zła pogoda, deszcz, burza, grad i koleiny pełne wody. Krótki postój na pyszną karkóweczkę w Szamocinie, nie przyniósł poprawy pogody, więc ruszyliśmy dalej. W Białośliwiu przedarliśmy się przez płynącą po szosie rzekę wody i dojechaliśmy do 10ki gdzie pożegnaliśmy się z Pawełkiem, ok. 18.30 zameldowaliśmy się w domach. Pomimo trudnych warunków, zliczyliśmy bardzo udany wyjazd. W Lednicy po prostu trzeba być.













10-12.08.2012

Płonące Party - Nowe miejsce i stara dobra zabawa.

Jak co roku w połowie sierpnia, Płonące Wały zorganizowały "Płonące Party". Oczywiście nie mogliśmy takiej imprezy przegapić, więc pomimo deszczu wyruszylismy w drogę, która tym razem nie zaprowadziła nas do Debrzna tylko do Nowgo Dworu k. Złotowa. Miejsce zlotu okazało się rozległym terenem z dwoma zbiornikami wodnymi, które niestety nie potrafiły dorównać ożywczym właściwościom jeziora Żuczek w Debrznie ;). Pomimo tego faktu i deszczowej pogody nowa miejscówka bardzo nam się spodobała, tym bardziej że PW zdążyły nas już przyzwyczaić do organizacyjnej solidności.
Zanim jeszcze rozstawiliśmy namioty, okazało się ze wokoło zebrali się znajomi z poprzednich zlotów, tak więc powitaniom i uściskom nie było końca. W sobotę, pogoda zlitowała się nad uczestnikami parady i rano zamiat opadów deszczu, zaświeciło słońce i zostało już do końca zlotu. Dzień spędziliśmy na popijaniu browarków, rozmowach i słuchaniu dobrej muzyki.

A jeśli już o muzyce mowa, to korzystając z okazji chcemy podziękować chłopakom z "Podróbki" za świetny koncert, super zabawę no i oczywiście za utwór specjalny! :)
Pozdrawiamy Mrówa i Kuba.

Zabawa pod sceną była rewelacyjna a najwytrwalszych zastał przy niej świt, co niestety wróżyło smutny dzień pakowania się, pożegnań i powrotu do domu.
Dziękujemy chłopakom i dziewczynom z Płonących Wałów za świetną imprezę i obiecujemy stawić się w przyszłym roku.

aa










07.07.2012

Stani w Bornem

Latem zawitał do nas sympatyczny gość, kuzyn Leszka, Stanisław. Stani, kiedyś mieszkaniec Łobżenicy, obecnie mieszkający w Neuss, spędza urlop w Polsce, podróżując swoim Fat Boyem. Postanowiliśmy zabrać go w nieznane dla niego miejsca czyli Kłomino i Borne – Sulinowo. Wszystko nam dopisało a nowa znajomość na pewno się rozwinie.

Do galerii znowu doszło nam kilka fotek z Bornego








Silverado City

Niedzielne, słoneczne południe wręcz zachęcało do przejażdżki. Tym razem wybór padł na Silverado City, westernowe miasteczko pod Żninem. Okazja była przednia, bowiem właśnie tam, 22 lipca odbywał się zlot motorów Harley-Davidson i motocykli ciężkich. W programie przewidziano również kaskaderskie popisy latającego kowboja oraz występ kapeli country Urszula Chojan Band jak również pomniejsze pokazy jak konna woltyżerka, rzuty lassem czy strzelanie z bata. Po rezygnacji Leszka i Irka z przyczyn rodzinnych pomknęliśmy sami, tzn. Franek i ja. W trasie dołączył do nas Bibi z Anią. Po wielokrotnym zmoczeniu deszczem w drodze, dzielnie osiągneliśmy Silverado City. Tam spotkaliśmy przyjaciół z NadNoteckich Sokołów i mogliśmy z bliska obserwować życie na "Dzikim Zachodzie".

Prezes










Gościmy Husarię

W słoneczny , sobotni poranek, w ramach Manewrów Turystycznych z okazji Dnia Ojca, mieliśmy zaszczyt i przyjemność gościć grupę motocyklistów z pilskiej Husarii pod wodzą Wojtka Skowrońskiego. Okazja była niebywała, albowiem dzień wcześniej oddano do użytku dla społeczeństwa miasta Łobżenica odremontowaną wieżę widokową, dawną Wieżę ciśnień. Efekt spotkania możemy podziwiać na załączonych fotografiach.

Prezes










25.05.2012

Żegnaj Darku

W piątek, 25 maja, wracając z pracy do rodziny motocyklem, zginął nasz kolega klubowy, Darek. Był z nami od początku, był jednym z założycieli Krajna Motors Team, pełnił funkcję skarbnika. Zawsze pełny radości życia, energii i pomysłów. Oddany rodzinie, swoim córeczkom, pracy zawodowej i pasji motocyklowej. W sobotę mieliśmy ustalić szczegóły wyjazdu do Szwecji, miał być naszym przewodnikiem po Karlskrone i Muzeum Morskim, które znał. Niestety, los postanowił inaczej.

Dziękujemy wszystkim naszym przyjaciołom motocyklistom którzy mimo niesprzyjającej pogody, przybyli aby pożegnać i odprowadzić Darka na miejsce spoczynku. Dziękujemy naszemu Kapelanowi za Słowo Boże.

Łączymy się w smutku z rodziną.






05.05.2012

Sokoły rozpoczęły sezon

Tradycyjnie w pierwszy weekend maja, wybraliśmy się na rozpoczęcie sezonu do Nadnoteckich Sokołów. Kolegom z Nakła dopisała pogoda więc i ferkfencja motocyklistów była imponujaca. Po paradzie przejazdowej do Kołaczkowa w Kościele p.w. Św. Wojciecha, odbyła się msza inaugurująca sezon motocyklowy. Po mszy i poświęceniu naszych maszyn, wrócilismy przez Rynarzewo, Zamość i Tur do Paterka, gdzie czekała na nas grochówka, kiełbaski i inne smakołyki. Impreza była super, wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, więc pozostaje tylko pogratulować Sokołom udanego rozpoczęcia sezonu i podziękować za dobrą zabawę.
Do zobaczenia na trasie!








29.04.2012

INWAZJA MOCY w ŁOBŻENICY czyli JASNA STRONA ROZRYWKI

29 kwietnia 2012 rok, niedzielny poranek przywitał nas wspaniałą, słoneczną pogodą. Już od wczesnych godzin rannych słychać było w wąskich uliczkach naszego miasteczka warkot silników motocyklowych. Mimo iż miejscem spotkania motocyklistów był parking przy kościele Św. Trójcy, to od godziny 12.00 Park Miejski był gotowy na przyjęcie pierwszych jeźdźców na stalowych rumakach. Pierwsze motocykle pojawiły się na przykościelnym placu już po godz.12.30, a po nich kolejne i kolejne i kolejne. Ilość przybyłych motocyklistów przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. A kogóż tam, nie było? Zaprzyjaźnione "Płonące Wały" z Krajenki, "Old Wings" Wyrzysk-Osiek, "Husaria" i "Ride to Live" z Piły, „Nadnoteckie Sokoły" z Nakła, "Bractwo Motocyklowe Krajna" i "Motocykl - Pasja" ze Sępólna Krajeńskiego, Sekcja Motocyklowa Budzyń i wielu wolnych strzelców jak Motór na swoim półwiecznym "Komarku" czy Jurand i Fragles ze Złotowa. Nie jesteśmy wstanie wymienić wszystkich ale bardzo cieszymy się że byliście z nami.

Mszę św. odprawił nasz Kapelan Bartas wspólnie z ks. Arnoldem z pilskiej "Husarii". Słowo boże wygłosił ks. Dziekan, Karol. Tradycyjnie cała składka w kwocie 921 zeta została przeznaczona na rehabilitację małej Oliwki. Po mszy nastąpiło poświęcenie naszych rumaków przez ks. Dziekana, a następnie wszyscy ruszyli za Prezesem na paradę. Jej trasa była nie za długa, wiodła nas przez malownicze, zielone tereny naszej gminy. Ubezpieczały nas wozy bojowe OSP Łobżenica oraz ambulans Szpitala Powiatowego Sp. Z o.o. z Wyrzyska. Kolumna motocykli rozciągnęła się na długość ok. 4 km. Niestety nie udało się ich wszystkich policzyć, bo przy ok. 260 zawodziły rachuby, umownie więc przyjmujemy liczbę 300 maszyn. Paradę zakończył postój motocykli w Parku Miejskim, gdzie uczestnicy spotkania zostali powitani kultowym "Harley mój" w świetnym wykonaniu zespołu "Johnny Coyote" z wokalistką Ewą, której siła głosu jest niesamowita. Park, który został zapełniony do ostatniego miejsca, stał się miejscem integracji, poznania i wielu dyskusji o sprawach oczywiście motocyklowych. Sprzyjała temu słoneczna pogoda, pyszna, gorąca grochóweczka, kiełbaska z grilla czy też przepyszna drożdżóweczka, wszystko okraszone soczystym, southern - bluesowym brzmieniem muzyki w wykonaniu "Johnny Coyote".
Fajne spotkanie, doprawiane dźwiękami V-twinów, rzędówek czy V-ek trwało do późnych godzin popołudniowych.

Grupa Motorowa Krajna Motors Team z Łobżenicy dziękuje wszystkim motocyklistom za przybycie na spotkanie, za bezpieczny i bezwypadkowy przejazd w paradzie i za fajną zabawę. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego iż rozpoczęcie sezonu w Łobżenicy było tak bardzo udane. Dziękujemy Burmistrzowi Łobżenicy, panu Eugeniuszowi Cerlakowi, Komisji d/s Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Dyrekcji Szpitala we Wyrzysku, szczególnie dr. Sinjab A. Thabit, oraz druhom strażakom z OSP Łobżenica pod komendą Druha Wojtka. Dziękujemy także naszym rodzinom za wyrozumiałość i duży wkład pracy w organizację tego spotkania. Nade wszystko dziękujemy naszym przyjaciołom muzykom z grupy "Johnny Coyote" - www.johnnycoyote.pl, za wspaniały popis muzycznej wirtuozerii. Prasowy patronat nad spotkaniem objęła redakcja "Chopper Magazin". Do zobaczenia w trasie. Lewa w Górę.

Prezes










21.04.2012

Rozpoczęcie sezonu u kolegów z Old WIngs

Koledzy z Old Wings rozpoczęli sezon 2012. Mimo niezachęcającej pogody na rynek w Wyrzysku zjechała dość duża grupa motocyklistów, która po godz. 14:00 wyruszyła w ok. 60 km paradę przez Rudę, Dąbki, Osiek, Komorowo, Białośliwie i Szamocin. Ok. godz. 15:00 dotarliśmy do przystani PZW, nad Notecią, gdzie czekała na nas ciepła grochówka, kiełbaski z grilla, ognisko i mnóstwo innych pyszności. Przy dobrym jedzonku mieliśmy okazję pogawędzić z długo nie widzianymi znajomymi, pomarudzić na długą zimę i popytać o plany na zaczynający się sezon. Oczywiście zaprosiliśmy wszystkich obecnych na nasze rozpoczęcie sezonu w najbliższą niedzielę :)
Kolegom z Old Wings bardzo serdecznie dziękujemy za dobrą zabawę i pierwsze wspólne kilometry w tym sezonie...









25.03.2012

Motomarzanna 2012

Tegoroczna niedziela, kiedy to zamierzaliśmy utopić Marzannę w nurtach Gwdy, w odróżnieniu od ubiegłorocznej, powitała nas słonecznym blaskiem i ciepłem. Na miejscu zbiórki w dobrym czasie zameldowała sie ekipa w sile dziewięciu motorków. Na plecach Mrówy uwiła sobie posłanie Madzia nasza Motomarzanna, wykonana przez osobiście Ewę.

W drodze na Piaszczyste dołączyło do nas jeszcze dwóch kolegów. Podróż do Piły upłynęła nam spokojnie i bezproblemowo.
Na miejsce zbiórki wybrane przez Marcinka z Pilskiej „Ride to Live” przybywały kolejne maszyny ze swymi jeźdźcami. Czyli między innymi: Exprolersi, Płonące Wały, Nadnoteckie Sokoły, Old Wings, koledzy z Promotora Kołaczkowo i oczywiście gospodarze, pilska Husaria i Ride to Live. Zresztą kogóż tam nie było? Byli wszyscy co mieli być a nawet więcej.

Po obowiązkowych konkursach, prowadzonych bardzo żywiołowo przez Marcina i jego żonę, nastąpił długo oczekiwany przejazd na wyspę. Tam, nasza Madzia wystąpiła w konkursie na najpiękniejszą Motomarzannę i zajęła zaszczytne miejsce, pewnie było by wyższe gdyby bidula nie zgubiła majtek w czasie jazdy. Po nieuchronnym pożegnaniu z Madzią i jej zniknięciu w nurtach Gwdy, Krajna Motors Team ruszył w drogę powrotną przez Krajenkę i Złotów, zatrzymując się na krótki obiadek.

Naszą wspólną zabawę można obejrzeć na poniższych fotkach. Zapraszamy do ich obejrzenia.







18.03.2012

Nasze pierwsze kilometry

Skuszeni ciepłym dniem, nie czekaliśmy na kalendarzową wiosnę i wyruszylismy na szosy, żeby po długiej zimie móc nacieszyć się jazdą na naszych motocyklach. Jako że stan nawierzchni dróg w naszej gminie nie pozwala na motocyklowe wycieczki, wyruszyliśmy do Złotowa a następnie świetną trasą w stronę Lędyczka i Okonka. W powrotnej drodze zatrzymaliśmy się w Podgajach przy pomniku upamiętniającym zbrodnę na żołnierzach Wojska Polskiego, którym w 1945, walczący po stronie niemieckiej żołnierze łotewscy, wchodzący w skład 15 Dywizji Grenadierów SS, skrępowali ręce drutem kolczastym a następnie wprowadzili do stodoły i spalili żywcem.
Zanim wieczorny chód zmusił nas do powrotu odwiedzilismy raz jeszcze Złotów a następnie Krajenkę.

Czekamy na kolejne ciepłe dni, bo ta krótka przejażdżka podsyciła tylko nasz głód jazdy motocyklem.









2011



12.11.2011

Dzień Motóra

12 listopada, w odpowiedzi na zaproszenie Pilskiej Grupy Motocyklowej Ride To Live pojechaliśmy do pubu Tequila na Dzień Motóra.
Na imprezę, której tematem przewodnim był kultowy w niektórych kręgach film "Motór", przyjechali przedstawiciele niemal wszystkich klubów i grup motocyklowych z naszego regionu. Dzięki temu mogliśmy wspólnie przy piwku i dobrej muzyce podsumować miniony sezon i planować kolejny. Prez całą imprezę organizowane były licytacje z których dochód przeznaczony był na leczenie małego Krzysia. Ważnym punktem spotkania było uroczyste pasowanie świeżo upieczonych motocyklistów na prawdziwych "Motórzystów". Jednym ze szczęśliwców, którzy mieli zaszczyt poczuć na ramieniu tłumik od WSKi była Mrówa, która dostała też stosowny dyplom potwierdzający nadanie tytułu.
Zabawa była świetna (co widać na zdjęciach) gratulujemy pomysłu i czekamy na kolejną.

"Hosanna na wysokości osi"










02.10.2011

Wyjazd na rybkę i podziemne atrakcje Krąpiewa

Korzystając z idealnej na wycieczkę pogody, wraz z przyjaciółmi ze Złotowa wyskoczyliśmy na smażoną rybkę do Pieczysk koło Koronowa, zaplanowaliśmy też postój w "Centrum Militarnym Krąpiewo" żeby zwiedzić przeciwatomowy bunkier łącznościowy.
Niepozornie z zewnątrz wyglądający schron okazał się obiektem w bardzo dobrym stanie i był niemal kompletnie wyposażony,to dla nas duża odmiana po zwiedzaniu zdewastowanych i rozgrabionych bunkrów w Bornym Sulinowie. Chętni mogli przejechać się (i przepłynąc) po okolicznym terenie, gąsienicowym transporterem Volvo.

Po zwiedzaniu pojechaliśmy na obiad do smarzalni ryb w Pieczyskach. Wieczorem zadowoleni i z pełnymi brzuchami wróciliśmy do domu.










25.09.2011

Lednica Motocyklistów

KMT, Nadnoteckie Sokoły i Promotor Kołaczkowo wybrali się na spotkanie motocylklistów w Lednicy. Podczas spotkania wspólnie modlili się na Mszy Świętej, szczególnie za ofiary wypadków drogowych. Spotkanie uwieńczone zostało przejazdem przez Bramę Rybę i uroczystym korowodem dookoła Pól Lednickich. Dzięki szpiegowskiemu pstrykaczowi prezesa, mamy kilka fotek z tej imprezy.








17.09.2011

Wycieczka do Bornego Sulinowa

Udało się! Tym razem w wyjeździe nie przeszkodziła ani pogoda, ani niska frekfencja. Od rana słońce zapraszało na wycieczkę a temperatura pozwalała na spokojne zatrzymanie się, bez natychmiastowego "efektu cieplarnianego" pod ubraniem. Wyruszyliśmy z Łobżenicy w 6 motorów, a po spotkaniu z przyjaciółmi ze Złotowa było o 2 wiecej.

Tutaj muszą się znaleźć specjalne podziękowania dla Pawła, który pojął się roli przewodnika i pilotował naszą grupę.

Pierwszym naszym celem była poradziecka baza rakietowa w Brzeźnicy Kolonii. W jednostce tej znajdował się jeden z trzech w Polsce składów głowic atomowych. Po obejrzeniu kilku doskonale zamaskowanych obiektów min serii "3000" i "Granit", licznych pozostałości po okopach, wartowni oraz placu apelowego, uznaliśmy, że resztę musimy zostawić na kolejny przyjazd i ruszyć w kierunku Kłomina.
Obiecaliśmy też sobie, zabrać następnym razem odpowiednie stroje, gdyż nasze skóry i kombinezony niezbyt nadają się do wczołgiwania się w zasypane tunele, gruzowiska i tym podobne.

Kłomino okazało się opuszczonym zrujnowanym miastem, które powstało w latach trzydziestych XX wieku. Stacjonowały tu niemieckie oddziały Służby Pracy, a później zorganizowano obóz jeniecki. Po odejściu wojsk niemieckich, tereny przejęły wojska radzieckie, wybudowano tu bloki, szpital, garaże, sklepy i kino. Kłomino opustoszało dopiero w 1992 roku, kiedy wyjechali stąd ostatni żołnierze rosyjscy. W okresie powojennym rozebrano 50 budynków poniemieckich, by odzyskać cegłę do budowy Pałacu Kultury w Warszawie.

Do Bornego Sulinowa dotarliśmy w porze obiadowej, dlatego też swoje kroki skierowaliśmy do sklepu i restauracji Sasza Cafe. Pospacerowaliśmy trochę po mieście, zobaczylismy min. czołg, willę Dubynina, Spalony Dom Oficera. Późnym popłudniem spotkaliśmy się z Andrzejem Michalakiem przed jego muzeum. Pan Andrzej okazał się miłośnikiem militariów i ekspertem od historii Bornego Sulinowa. Oglądajac eksponaty znajdujące się w jego zbiorach, usłyszeliśmy skócona wersję historii najnowszej, okolicznych terenów. Mieliśmy też okazję zobaczyc Borne z przed lat na zdjęciach z prywatnego albumu pana Andrzeja. Dowiedzieliśmy się, że wiele ciekawych obiektów przegapiliśmy, tak więc już planujemy kolejną wycieczkę, na której przesiądziemy się z naszych motocykli w samochody terenowe i dotrzemy tam gdzie nie zdołaliśmy teraz.








05-07.08.2011

Płonace Party w Debrznie

Mała grupka naszych motocyklistów wybrała się do Debrzna, na organizowany przez Płonące Wały zlot motocyklowy. Wbrew wszystkim prognozom pogoda dopisała a jedyny krótki deszczyk spadł, kiedy już siedzielismy z piwkiem w reku, pod rozstawionym namiotem. Nie sposób wymienic wszystkiego co działo się przez te trzy dni. Napiszę tylko że było dużo dobrej muzyki, setki motocyklistów na paradzie, piwo, pieczone prosiaki, nowe znajomości, oryginalne motocykle w konkursie i dużo dużo dobrej zabawy. Ci którzy nie zdecydowali sie na wyjazd mogą tylko żałować i na pocieszenie obejrzeć galerię zdjęć.







12.06.2011

Festyny 2011

Jak co roku, na przełomie maja i czerwca przeżywamy prawdziwy wysyp festynów rodzinnych, na które KMT jest zapraszany. Pomimo że wiekszośc z nas wolałaby w tym czasie nawijać asfalt na oponę, przybywamy dzielnie na miejsce, gdyż zdajemy sobie sprawę że nasze motory są nie lada atrakcją dla młodszych i starszych miedszkańców.

W tym roku motocykliści krajny zawitali festyn w Ratajach, Wiktorówku, Łobżenicy, Dźwiersznie, ogródkach działkowych i parafialny w parku miejskim w Łobżenicy. Na ten ostatni, którego głównym motorem napędowym był nasz kapelan, przybyło ponad 80 motocylkistów wsród nich: Nadnoteckie Sokoły, Old Wings, Voyager i wielu niezrzeszonych jeźdźców z okolic bliższych i dalszych.
W przerwach pomiedzy kiełbaską, grochówka a szaszłykiem oglądalismy min. wyczyny crossowców nad rzeką, pokaz strong men, słuchaliśmy muzyki i korzystaliśmy ze wszystkich atrakcji jakie były dostępne.

Cieszymy się ze mogliśmy dorzucić coś od siebie dla naszych dzieci.

k.







11.06.2011

Zlot Miłośników Pojazdów Militarnych w Sypniewie k.Margonina

W sobotnie przedpołudnie, w przeddzień Bartka Parafiady, śmigamy do przyjaciół z Budzynia. Sekcja Motocykli Ciężkich Sokół Budzyń już po raz drugi organizuje letnie spotkanie miłosników pojazdów militarnych. A my przy okazji mamy ochotę pogadać z Jackiem Ładą, właścicielem znanej w naszym światku żółtej traji o wspólnych planach. Na miejscu bardzo miłe naszym sercom obrazki - pod pawilonem zgromadzone prawdziwe perełki motoryzacji, od poczciwej MZ-tki milicyjnej licząc aż po solidne "sprzęty " z koszem o rodowodach niemieckich i rosyjskich. Nie mogło zabraknąć Tomka z Wyrzyska i Mariana z Grabionnej ze swoimi militarnymi zaprzęgami. Nasze oczy cieszył sprawny i na chodzie niebieski Nimbus, którym dumnie zajechał jego właściciel. Na spotkaniu militarnym było wszystko czego potrzeba - i przejażdżki sprzętem po autodromie, i pokaz szarży kawaleryjskiej, a także pokaz ratownictwa drogowego. Można było dokonać stosownych zakupów - jakiś hełm czy mundur. Nad sprawną organizacją imprezy czuwał Jacek ze swoim sztabem, co skutkowało fajnym rodzinnym pobytem na pikniku.
Do zobaczenia za rok.

Prezes







15.05.2011

Z wizytą na Jasnej Górze

Nadszedł termin planowanego wyjazdu do Częstochowy, piątkowy ranek 13 maja był nieciekawy. Niebo szare, pochmurne, w każdej chwili możliwy deszcz. Wyjechaliśmy z obawami ok. godz. 13, trochę czekaliśmy aż przestanie padać. W Szubinie dołączyły do nas jeszcze dwie dziewczyny z Koronowa i pognaliśmy w 8 motorków. Z kilkoma postojami droga minęła bezpiecznie i słonecznie. Na kwaterze pod Jasną Górą zameldowaliśmy się o 22.

Rano o 9 śniadanko i wymarsz na Jasna Górę, której poświęciliśmy bez mała cały dzień. Tam, jakże by inaczej, nasz kapelan Bartek odprawił mszę i jako że nikt poza mną i Bartkiem tam wcześniej nie był, oprowadziliśmy na luzie, towarzystwo po całym świętym zabytku. A więc Kaplica z cudownym obrazem Matki Boskiej, wizyta na wieży, z której roztacza się wspaniały widok na całą Częstochowę i okolice, zwiedzanie skarbca, drogi krzyżowej Dudy-Gracza, Sali Rycerskej, sal muzealnych, w których już znalazły się pamiątki ze Smoleńska oraz Drogi Krzyżowej z monumentalnymi rzeźbami wokół Klasztoru.
Jak zwykle wokoło tłumy pielgrzymów, tym bardziej że trafiliśmy na pielgrzymki krajowe bankowców, kierowców i dzieci, które przyjęły sakrament Pierwszej Komunii Świętej.

Później przejechaliśmy do Sanktuarium w Gidlach, 40 km od Częstochowy, które słynie z najmniejszej na świecie cudownej figurki Matki Boskiej, mierzącej 9 cm wysokości, o uzdrawiającej mocy. Wracając, pohałasowaliśmy na Alejach pod Jasną Górą.
Wieczorem udział w Apelu Jasnogórskim i dzięki wstawiennictwu naszej siostry z kwatery mogliśmy oddać się modlitwie przed samym obrazem Czarnej Madonny. Niezapomniane przeżycie.

Rano śniadanko, msza święta i spoglądamy w zachmurzone niebo. Zaczął padać deszcz, zrazu taka mała mżawka, która już po chwili zmieniła się w rzęsistą ulewę i 80 km gnaliśmy w deszczu i wietrze. Ale tylko do Wielunia, później luzik i słoneczko. W domku byliśmy o godz. 20.

W czasie całego wypadu było bardzo sympatycznie a uczestnicy wyprawy zadowoleni. Trasa pokonana bezwypadkowo i bezawaryjnie, łącznie zaliczyliśmy dzielnie 863 km.

Prezes







07.05.2011

Rozpoczęliśmy sezon!

7 maja w piękne, słoneczne popołudnie do Łobżenicy zjechali motocykliści. Przybyli oni na zaproszenie Krajna Motors Team, aby wspólnie otworzyć sezon motocyklowy. Wśród gości byli między innymi ridersi z pilskiej Husarii, Old Wings Wyrzysk-Osiek, Płonące Wały z Krajenki, Złote Tłoki ze Złotowa i wielu swobodnych jeźdzców w liczbie około 120 maszyn. Spotkanie rozpoczęliśmy mszą świętą, celebrowaną oczywiście przez kapelana KMT, ks.Bartka. Msza sprawowana była w intencji zdrowia małej Oliwii, której KMT cyklicznie pomaga, a także w intencji motocyklistów którzy tragicznie rozstali się z życiem. Zebraną z ofiary i puszki okrągłą sumkę 470 złotych przekazaliśmy na rehabilitację Oliwii. Zanim wyruszyliśmy w drogę ks. proboszcz Karol poświęcił nasze motocykle. Po wyjeździe z terenu kościoła odbyła się tradycyjna parada przez miasteczko i okoliczne wioski, z krótkim postojem na Pl. Wolności. Motocykli było tak dużo iż Pl.Zwycięstwa okazał sie zbyt mały. W tym miejscu nie może zabraknąć podziękowań dla OSP w Łobżenicy za bardzo sprawne zabezpieczenie naszej trasy przejazdu. W końcu dojechaliśmy na tereny zaprzyjaźnionej Zulitówki w Witrogoszcz Osada, gdzie delektowaliśmy się grochówką i kiełbaskami z grilla przy dźwiękach muzyki bluesowej w wykonaniu zespołu Mister B (dawniej Mini Bazar). W programie imprezy znalazł się pokaz ratownictwa drogowego - uwalnianie zakleszczonego kierowcy samochodu i udzielenie mu pierwszej pomocy medycznej oraz pokaz jazdy crossowej w wykonaniu motocyklistów z Więcborskiego Klubu Motorowego. Najwięcej entuzjazmu wzbudziła jazda najmłodszego z crossowców 6 letniego Wiktora który dzielnie zmagał sie z nierównym terenem, nie przejmując się upadkami. Rozpoczęcie sezonu kilkakrotnie zaakcentowały wystrzały z armaty Strzeleckich Braci Kurkowych z Wysokiej, którzy odpowiedzieli na zaproszenia Krajna Motors. Chętni mogli przejechac się motocyklem wojskowym i obejrzeć spektakularne palenie motocyklowej gumy. Spotkanie trwało do późnych godzin popołudniowych i dostarczyło nam wiele zabawy.
W tym nowootwartym sezonie zyczymy wszystkim motocyklistom życzymy szerokości i przyczepności, Lewa w Górę !!





30.04.2011

Rozpoczęcie sezonu u Old Wings wg Mrówy

Siemanko, to moja krótka relacja z rozpoczęcia sezonu w zaprzyjaźnionym Wyrzysku. Całkiem niedawno, bo w sobotę, 30 kwietnia 2011 koledzy z Old Wings Wyrzysk-Osiek zaprosili nas na swoje oficjalne rozpoczęcie sezonu. Zaproszenie przyjęliśmy z wielką radością, przede wszystkim dlatego, że była to dla nas kolejna okazja do wyprowadzenia motorków z garażu.
To sobotnie spotkanie w Wyrzysku było dla mnie szczególnie ważne i pełne wrażeń...

Dlaczego? Już wyjaśniam:

Do KMT wstąpiłam we wrześniu 2010 roku, krótko po tym, jak zrobiłam prawo jazdy na motocykl. Piękną, jedyną w sobie, Yamahę Virago 535 kupiłam zimą, więc rozpoczęcie w Wyrzysku było dla mnie pierwszym rozpoczęciem sezonu motocyklowego w życiu, i na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci.

Zaczęło się od spotkania u Prezesa. Tam dojechali wszyscy członkowie KMT, jak również przyjaciele ze Złotowa, potem tylko postój na Bliskiej i przejazd do Wyrzyska - dodam, że było to również pierwsze moje doświadczenie jazdy w grupie... (było super!). W Wyrzysku postój na rynku. Fiu... dojechałam, poszło całkiem nieźle – było świetnie i... żyję! Po krótkim postoju na rynku ruszyliśmy dalej, nie wiedząc tak naprawdę dokąd bo koledzy z Old Wings trzymali nas w napięciu do końca nie zdradzając nam trasy przejazdu. Wyjechaliśmy z Wyrzyska i ruszyliśmy w stronę Łobżenicy, skąd skierowaliśmy się na Wysokę przejeżdżając przez Wiktorówko i Tłukomy . W Wysoce chwila na oddech i pamiątkowe zdjęcia, i dalej przez Pobórkę na Białośliwie, skąd przejechaliśmy do Osieka i z powrotem do Wyrzyska. Przejazd dość długi i pełen wrażeń, wymagał maksymalnego skupienia szczególnie na odcinku Białośliwie – Osiek, gdzie górki i zakręty umiejętnie podniosły mi ciśnienie. Ale dałam radę, tak jak cała reszta.

W Wyrzysku czekała już na nas dobra kiełbaska, grochówka i rewelacyjny chlebek ze smalcem Koledzy z Old Wings zagwarantowali nam również mnóstwo atrakcji, między innymi muzykę na żywo, muzeum starych motocykli, pokaz ratownictwa medycznego, jak również free style w wykonaniu motocyklistów. Kolegom z Old Wings dziękujemy za zaproszenie i świetną zabawę! Ja dziękuję również kolegom z KMT i przyjaciołom ze Złotowa za pomoc i wsparcie. Bez Was byłoby mi ciężko pokonać te pierwsze, ważne dla mnie 98 kilometrów w grupie! Dzięki za wszystko i... do zobaczenia na trasie!

Jak mówi Prezes, LEWA W GÓRĘ!

Mrówa





27.03.2011

Moto-Marzanna w Pile

Ostatnia niedziela marca, mimo iż obudziła nas śnieżnym pyłkiem, to słoneczny ranek dawał nadzieję na wyjątkowo udany dzień dla Krajna Motors! Wyjeżdżamy do Piły na topienie Motomarzanny, jakie zorganizowali Marcin i Basia Ciemińscy, twórcy informatora motocyklisty RIDE TO LIVE. Z powodu obowiązków służbowych, wyjeżdżamy dopiero o 12.20. Nasz cel to Ośrodek Wypoczynkowy nad jeziorem Piaszczyste w Pile. Droga do Piły minęła spokojnie, chociaż towarzyszył nam przez cały czas biały puszek, leżący na poboczach. Promienie słoneczne nie dawały mu rady, ale nas podtrzymywały na duchu. I nie było tak zimno jak myśleliśmy.

W Pile, w okolicy ul.Motylewskiej krótki postój na inhalację płucną. I tu tragedia, jeden motorek odmówił nam posłuszeństwa. Nie pomogły bohaterskie zapchnięcia 250 kilogramowego cacka. Po prostu padło ako. Ale od czego są sprawdzeni przyjaciele w osobie Andrzeja Jesiona, któremu bardzo dziękujemy za pomoc. Uruchomiliśmy oporny silnik i dojechaliśmy do Ośrodka akurat w momencie formowania się parady do przejazdu przez miasto. Niestety ominęły nas liczne atrakcje i konkursy, jakie przeprowadzano wcześniej nad jeziorem Piaszczyste. Przejazd przez miasto w towarzystwie licznej grupy motocyklistów, wiozących symbole pożegnania zimy został zakończony na parkingu w pobliżu jednego z mostów nad Gwdą, gdzie przeprowadzono błyskawiczny konkurs wyłaniając najlepszą marzannę. Następnie, wśród wielkiej wrzawy, podpalono kukły symbolizujące przepędzaną zimę i rzucono w nurty rzeki.

Okolicznościowe kilka zdań do motocyklistów skierował prezydent Głowski życząc wszystkim motocyklistom udanego i bezpiecznego sezonu. A nasza grupa zakończyła topienie Marzanny w barze „Nad zalewem” przy porcji smacznych flaczków.





25.03.2011

Kalendarium imprez i wyjazdów Krajna Motors Team na rok 2011

Marzec:
  • 27.03 - niedziela - topienie Marzanny w Pile, wyjazd godz.12.15

Kwiecień:
  • 30.04 - sobota - rozpoczęcie sezonu kolegów z Old Wings we Wyrzysku, wyjazd godz.11.30

Maj:
  • 07.05 - sobota - rozpoczęcie sezonu w Łobżenicy - zaczynamy mszą o godz.13.00
  • 13-15.05 - weekendowy wyjazd do Częstochowy

Czerwiec:
  • 01.06 - Msza Św w intencji sp.Mariusza Łuczaka - godz 18.00
  • udział w festynach szkolnych i działkowych z okazji Dnia Dziecka
  • 12.06 - niedziela - Festyn Parafialny w Parku – PARAFIADA
  • 18.06 - sobota - Rocznica Bractwa Kurkowego w Wysokiej - Walochówka

Lipiec:
  • Blues Express – piknik bluesowy - Sweet Home Zakrzewo ! ! !
  • 16,17.07 - Turniej strzelecki we Walochówce: Krajna Motors kontra Bracia Kurkowi z Wysokiej
  • 23,24.07 - wyjazd do Poznania odwiedzamy Salon Harley-Davidson i muzeum motoryzacji
  • 28.07 - święcenie pojazdów - Św. Krzysztof

Sierpień:
  • wyjazd dwudniowy - Zlot w Bornym-Sulinowie czyli piwo pod namiotami
  • 20,21.08 - wyjazd na rybkę nad Zalew Koronowski

Wrzesień
  • 24.09 - tradycyjnie "Rumaki i Motocykle"" czyli zakończenie sezonu 2011 - Krajna Motors Team i Old Wings Wyrzysk-Osiek w ramach integracji braci motocyklowej


Oczywiście będą też zloty w Buku, Złocieńcu, Łagowie i gdzie tam jeszcze, do indywidualnego uczestnictwa.




03.03.2011

Widziałem dzika cień

3 Marca 2011 roku odbyła się uroczystość rozdania statuetek "Łobżenickich Dzików", jak co roku nagrodzono osoby i instytucje które według kapituły osiągnęły największe sukcesy w minionym roku. Informujemy o tym ponieważ w kategorii „ Organizacje i stowarzyszenia” nominowany został między innymi nasz klub. Uzasadnieniem nominacji była działalność klubu na terenie gminy, czyli między innymi:

  • propagowanie w lokalnej społeczności idei turystyki motocyklowej
  • krzewienie wartości patriotycznych
  • promowanie naszego regionu w powiecie pilskim i poza nim
  • działalność edukacyjna wśród dzieci i młodzieży
  • propagowanie zasad bezpiecznej jazdy wg zasad zawartych w ustawie „Prawo o ruchu drogowym”
  • współpraca z organizacjami samorządowymi
  • dzięki naszej obecności na wielu festynach, organizatorzy zdobywali środki finansowe przeznaczone na letni wypoczynek dla dzieci.
  • nasz znaczek klubowy stał się znany i rozpoznawalny a fakt że oprócz barw narodowych zawiera też herb Łobżenicy, sprawia że nasze miasto jest promowane wszędzie tam gdzie się pojawiamy.


Niestety nasze działania nie wystarczyły aby otrzymać statuetkę, niemniej jednak cieszymy się z nominacji i liczymy na większe uznanie w przyszłym roku.

Pomimo że nagroda przeszła nam przed nosem dosłownie o kieł dzika, to cieszymy się że byliśmy obecni na tej uroczystości, ponieważ mogliśmy oklaskiwać naszego klubowego kolegę Bartasa, odbierającego Dzika w kategorii „Przyjaciel gminy Łobżenica”.

Serdecznie Gratulujemy!








15.02.2011

Żegnamy rok 2010

Przezwyciężając marazm, spowodowany zapewne zimową zawieruchą, wstawiamy nowe galerie zdjęć z imprez w których w minionym roku uczestniczyła KMT.

Warto zajrzeć do niektórych istniejących już galerii, gdyż pojawiło się w nich sporo nowych fotek. Zamieszczamy też "trochę spóźnioną" fotorelację ze spotkania opłatkowego, na które pojechaliśmy do zaprzyjaźnionej Husarii. W tym miejscu chcemy jeszcze raz podziękować kolegom z Piły za bardzo miły wieczór w świątecznym nastroju.

Po tej aktualizacji możemy zamknąć rok 2010 na naszej stronie i z niecierpliwością wypatrywać cieplejszych dni, kiedy to wydobędziemy z ciemnych czeluści garaży nasze motory i wyruszymy na drogi, błyszcząc w słońcu.






30.10.2010

Odwiedziny u "Voyagera"

Pomimo że jesień w pełni, najwytrwalsi wybrali się na pierwsze urodziny Voyagera, na swoich motocyklach, ci mniej wytrwali przyjechali samochodem :) Na miejscu czekały na nas kiełbaski, ognisko, bigos, tort i inne dobra; czyli zostaliśmy przyjęci z tradycyjną polską gościnnością :)
Porozmawialiśmy z gospodarzami, obejrzeliśmy siedzibę klubu, zaparkowane motocykle i wzniesliśmy (niejeden) toast.
Jeszcze raz dziekujemy Voyagerowi za gościnę i życzymy:
- szerokich i prostych dróg
- dobrze wyprofilowanych zakrętów
- gumowych drzew
- pełnego baku
- sprawnych hamulców
- i oczywiscie jak najtańszego paliwa:) Pozdrawiamy





09.10.2010


Zakonczyliśmy sezon czyli, Rumaki i Motocykle w Zulitówce

Lepszej pogody na zakończenie sezonu nie mogliśmy sobie wymarzyć. Nie zawiedli nas także motocykliści i miłośnicy koni którzy licznie stawili się 9 października w Zulitówce. Spotkanie rozpoczęlismy od polowej mszy świetej celebrowanej oczywiście przez księży zmotoryzowanych, podczas której uczczono minuta ciszy zmarłych motocyklistów. Później odpalilismy jeszcze motory, by Bóg usłyszał tych którzy liczą na jego opiekę na ziemi. Nasz gospodarz i członek KMT, Roman Jopek, zebrał do kapelusza datki, które w całości przekazaliśmy na leczenie małej Oliwii. W oczekiwaniu na pierwsze wyścigi konne, można było poczęstować się grochówką, piwem, kiełbasą z grilla lub samodzielnie upieczoną na ognisku. Ciekawym fragmentem zawodów były wyścigi koni z motocyklami, które ku zdziwieniu wielu, zakończyły się przegraną koni mechanicznych.
Nad placem na wysięgniku górował czerwony chopper, którego samodzielnie zbudował prezes KMT Piotr Orzeł. Oczywiście nie był to jedyny motor jaki można było podziwiać. Swoje maszyny prezentowali zarówno gospodarze, jaki i przybyli goście min. z: pilskiej Husarii, Old Wings z Wyrzyska/Osieka czy Voyagera z Krajenki.
Pomimo tego, że oficjalnie zakończyliśmy sezon, mamy nadzieję, że zanim przysypie nas śnieg uda się jeszcze nie raz wyjechać na motocyklową przejażdżkę.
.






18.09.2010

W Bory Tucholskie

Korzystając z ostatnich ciepłych dni sezonu motocykowego wybralismy się na wycieczkę do Tucholi i Fojutowa. Cały wypad stał pod znakiem zapytania z powodu kiepskich prozgnoz pogodowych, ale ostatecznie wyruszyliśmy bo parę kropel wody nas nie przestraszy. I jak się okazało nie było tak źle.
Na szczególną uwagę zasługuje wizyta w Tucholi u pana Edwina Wytrążka, który jest właścicielem prywatnego muzeum motocyklowego. Zostaliśmy bardzo mile przyjęci a ilość i jakość eksponatów przesrosła nasze oczekiwania.
Po zwiedzaniu i krótkiej kawce na rynku, ruszylismy w stronę Czerska, aby dostać się do Fojutowa Udało nam się dotrzeć na miejsce przed groźnie wyglądającą chmurą. Naszym celem był unikalny w skali europejskiej zabytek architektury hydrotechnicznej, największy w Polsce akwedukt - skrzyżowanie Wielkiego Kanału Brdy oraz Czerskiej Strugi. Po wykonaniu kilku fotek wyruszyliśmy w drogę powrotną, głodni wstąpili jeszcze na pstrąga do restauracji przy zaporze Mylof






13.06.2010

Parafiada w Łobżenicy

13 czerwca 2010 roku. Parafia w Łobżenicy zorganizowała festyn na który zostali zaproszeni i przybyli motocykliści z wielu klubów. Między innymi z Łobżenicy(KMT), Wyrzyska/Osieka(Old Wings,) Nakła(Nadnoteckie sokoły) a także wielu niezrzeszonych miłosników jedośladów. Jedną z atrakcji dla dzieci była przejażdżka motocyklem, którą oczywiście im zafundowaliśmy. Nie trudno było zauważyć że jazda na motorze była długo wyczekiwanym i niezapomnianym przeżyciem dla dzieciaków, dzięki temu łatwiej było nam później czyścić nasze rumaki :-)






Jedź z dumą